dermaglin | Maseczka oczyszczająco-odżywcza ~ Udany powrót do przeszłości

Witajcie Kochane! Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam maskę, dzięki której odbyłam podróż w przeszłość do początków odkrywania przeze mnie kosmetyków. Moją pierwszą maseczką w życiu była maska do cery trądzikowej z dermaglin i dzięki tej masce zaczęłam moją przygodę z glinkami. Dzisiaj jednak opiszę Wam moje spostrzeżenia na temat maski oczyszczająco-odżywczej właśnie z dermaglin. Opis produktu:

Profesjonalna maska polecana do pielęgnacji skóry o obniżonej jędrności, szorstkiej lub wymagającej gruntownego oczyszczenia. Głęboko oczyszcza skórę, łagodzi i koi podrażnienia, zapobiega powstawaniu zmian skórny. Działa wybitnie odświeżająco i rewitalizująco. Dostarcza składniki odżywcze głównie makro i mikroelementy niezbędne dla zdrowia skóry. Napina, ujędrnia i wygładza skórę (delikatny lifting). Wizualnie poprawia wygląd i owal twarzy.
Produkt 100% naturalny – przebadany dermatologicznie. Nieperfumowany.

Cena: około 6 zł

Tak jak napisałam we wstępie znam dermaglin od wielu lat,  wydaje mi się, że chyba od dziesięciu. Jednak po tą maskę sięgnęłam stosunkowo niedawno, bo jakiś rok temu. Spodobało mi się w niej to, że maska miała jednocześnie oczyszczać i odżywiać skórę, jak dla mnie jest to połączenie idealne.

Maska jest zamknięta w klasyczną saszetkę z przyjemnym, nieco staroświeckim nadrukiem, który od zawsze kojarzył mi się z salonem kosmetycznym. W saszetce mieści się, aż 20 mililitrów maski, więc teoretycznie mogłybyśmy podzielić ją na dwie porcje i użyć dzień po dniu, albo nałożyć ją również na szyję i dekolt. Ja jednak preferuję nałożyć jednorazowo grubszą warstwę tej maski, ponieważ wydaje mi się, że wtedy efekty są lepsze.

Maska jest zielona, ponieważ zawiera w sobie glinkę. Jej zapach jest bardzo przyjemny (nieco błotny), który kojarzy mi się z wizytą u kosmetyczki. Maska bardzo szybko zasycha, zajmuje jej to jakieś 12/13 minut. Ja lubię ją trochę przetrzymać, dlatego spryskuję ją tonikiem lub czystą wodą, dzięki czemu mogę ją trzymać kilka minut dłużej na twarzy. Po około 20 minutach zmywam maskę letnią, bądź ciepłą wodą. Samo zmywanie jest bezproblemowe, chociaż po masce może zostać osad na umywalce, bądź wannie (łatwo go usunąć).

Jeśli chodzi o działanie maski, to faktycznie oczyszcza i odżywia jednocześnie. Skóra po masce jest widocznie oczyszczona, a zmiany skórne wydają się mniejsze/uspokojone.  Wydaje mi się, że jest idealna maska do częstego używania, ponieważ mimo mocnego oczyszczenia, nie wysusza skóry. Myślę, że jest to zasługa olejku jojoba (jojoby? – nie mam pojęcia jak to się odmienia…).

Ja polecam tą maskę i na pewno będę do niej wracać. Muszę też zainteresować się innymi produktami dermaglin, ponieważ już dawno nie testowałam ich nowości.

Na dzisiaj to już wszystko. Zapraszam Was również na Instagram @eklektyczna_beauty, oraz Facebook @eklektycznabeauty tam zawsze publikuję informacje o nowych wpisach. Dodatkowo zachęcam Was do zaobserwowania mojego bloga, żeby być na bieżąco ze wszystkimi moimi postami. Pozdrawiam Kamila…

Reklamy

4 comments

  1. Znam tę maskę, używałam jej wiele razy i bardzo lubię do niej wracać. Po zastosowaniu zawsze czuję, że skóra jest dobrze oczyszczona, odżywiona, a jednocześnie odpowiednio nawilżona. To dobry produkt dla osób z cerą mieszaną, trądzikową, wrażliwą. Dawno jej nie stosowałam, ale kilka saszetek mam w szufladzie i może czas po nią znowu sięgnąć 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s