Selfie Project | Ultra oczyszczające plastry na nos #NoBlackheads – Czy faktycznie działają?

Witajcie Kochane! Jak wiecie bardzo często korzystam z plastrów oczyszczających na nos, brodę, czy czoło. Mam swoich faworytów, ale mimo to często sięgam po nowe, nieznane mi wcześniej produkty. Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję plastrów #NoBlackheads od Selfie Project.Opis produktu:

Ultra oczyszczające plastry na nos głęboko oczyszczają i odblokowują pory w miejscu najbardziej podatnym na powstawanie zaskórników. Błyskawicznie usuwają zanieczyszczenia i pozostawiają skórę czystą i gładką. Wyciąg z Zielonej Herbaty oczyszcza i zwęża pory. Reguluje wydzielanie sebum, działa ściągająco i ochronnie. Wyciąg z Witch Hazel działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Jest aktywnym przeciwutleniaczem: wyłapuje wolne rodniki i zapobiega powstawaniu zaskórników.

Cena: około 10 zł

W jednym opakowaniu mieszczą się cztery saszetki, które zawierają po jednym plasterku. Opakowanie zbiorcze jest nietypowe, ponieważ zazwyczaj plastry pakowane są w kartonowe pudełeczka. Opakowanie plastrów od Selfie Project jest, więc znacznie wygodniejsze, ponieważ zabiera znacznie mniej miejsca.

Plastry #NoBlackheads zawierają węgiel, więc są czarne. Muszę przyznać, że niekoniecznie lubię taką czarną wersję plastrów, ponieważ zdecydowanie bardziej brudzą niż te białe. Plaster w miarę dobrze przykleja się do skóry, ale nos musi być naprawdę bardzo mocno zwilżony. W moim przypadku moczyłam jeszcze nałożony już na nos plaster, następnie szybko odciskałam nadmiar wody w chusteczkę – dopiero wtedy plaster przyklejał się tak, jak tego chciałam. Oczywiście należy pamiętać, żeby przed przyklejeniem plastra oczyścić nos (brodę lub czoło) z resztek makijażu.

Plaster dosyć szybko zastyga, zazwyczaj do 5 minut – odrywanie jest bezbolesne. Jak możecie zauważyć na zdjęciu plaster całkiem nieźle radzi sobie z usuwaniem zaskórników.

To co mi się nie podoba w tych plastrach to fakt, iż brudzą skórę na czarno. Jednak da się ten osad stosunkowo szybko usunąć. Dodatkowo niektóre z plastrów były bardzo sztywne (być może folia była rozszczelniona), inne z kolei z tego samego opakowania były podobne do wszystkich innych plastrów jakie miałam.

Czy kupię te plastry ponownie? Na 80% tak, szczególnie jeśli uda mi się je kupić w atrakcyjnej cenie.

Na dzisiaj to już wszystko. Zapraszam Was również na Instagram @eklektyczna_beauty, oraz Facebook @eklektycznabeauty tam zawsze publikuję informacje o nowych wpisach. Dodatkowo zachęcam Was do zaobserwowania mojego bloga, żeby być na bieżąco ze wszystkimi moimi postami. Pozdrawiam Kamila…

Reklamy

17 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s